Showing posts with label rower. Show all posts
Showing posts with label rower. Show all posts

Friday, 21 December 2012

A może rower do tego??

Za oknem -15 i w cieniu i w słońcu, na czole gorączka a mnie wzięło na wspomnienia letnich dni i wieczorów spędzanych na moim żółto-czerwonym rumaku. Jeżeli kogokolwiek interesowałoby śledzenie w przyszłym roku moich tras i/lub ewentualne wprowadzenie nutki rywalizacji w przemierzanych kilometrach zapraszam na mój profil na endomondo. Obecnie jest on uśpiony snem zimowym niczym niedźwiedź, jednak kiedy tylko wiosna przegoni zimną, białą panią z fryzurą z soplów lodu ożyje pełnią życia.

http://www.endomondo.com/profile/4753731

Poniżej dwie foty z jednego z ostatnich jesiennych wyjazdów. Niestety nie oddają bogactwa i soczystości kolorów jakie towarzyszyły nam na całej trasie.



Na koniec jeszcze tematyczny song motywacyjny




Monday, 4 April 2011

Trasa nr 3 - Rock All Summer Long


Dzisiejsza przepiękna aura nie musiała długo zachęcać mnie do ruszenia w trasę. Odpaliłam sprzęt i brruum.
Dzisiejszy stan licznika to 41 km.
Obserwacje: tony śmieci w rowach, okropność! Na zdjęciu obok możecie zobaczyć przykład pomysłowości śmiecących (swoją drogą słabe musiało być to piwo, skoro po jego wypiciu właściciel pozostałych po nim śmieci był w stanie precyzyjnie zawiązać siateczkę pełną puszek na takiej cieniutkiej gałęzi i to na takiej wysokości).
Dzisiejsza piosenka - przylepa to Kid Rock. Jeden z moich ulubionych wakacyjnych kawałków. Nuciłam sobie go dziś całą drogę, co sprawiło, że poczułam już lato i wakacje.



"We didn't have no internet
But man I never will forget
The way the moonlight shined upon her hair"

Thursday, 31 March 2011

Dwukołowy sezon 2011 rozpoczęty


Dziś nastąpiła oficjalna inauguracja nowego sezonu rowerowego. Polegała ona na wyprowadzeniu mojego* żółto-czerwonego "ferrari" z garażu, dokonaniu szybkiego serwisu pozimowego i wreszcie wprowadzenie go w ruch. Wycieczka dziś była krótka, można powiedzieć rozgrzewkowa, aby nie zakwasić nóg od razu.
Długość trasy - ok 20 km (około, bo nie założyłam jeszcze licznika).
Obserwacje - 1. jak co roku wzrosła liczba dziur w naszych drogach, 2. kondycja moich nóg nawet dosyć miło mnie zaskoczyła.
Piosenka - przylepa towarzysząca mi dziś podczas pedałowania: The Naked And Famous "All Of This".



*wiem, że to nie do końca mój rower, ale Kochanie przecież co moje, to twoje i na odwrót, nieprawdaż? :]